wtorek, 17 marca 2015

ღ Rozdział 22 ღ

-Jestem zaskoczona postawą twojej siostry.
-Ja też. Nie wiem co ją podkusiło.
-A co mówiła?
-Że ja mam swoje życie, a ona ma życie zaplanowane przez ojca i ona go nie chce.
-Rozumiem ją po części?
-Jak to?
-Każdy ma w pewnym momencie takie myśli żeby zacząć wszystko od nowa. Niektórym się udaje, niektórym nie.
-Ale czemu od razu do więzienia?!
-Każdy robi to inaczej. W pewnym sensie jak wyjdziesz z więzienia zaczynasz od nowa, ale nie z czystą kartą.
-Nie mogę jej na to pozwolić!
-Słuchaj Zee! Podjęła decyzje! Ona nie widzi innego wyjścia. Jeżeli jest tak źle jak myślę to ma do wyboru albo to albo coś sobie zrobi! Twoja siostra jest na krawędzi.
-Skąd to wiesz?
-Mam swoje doświadczenie życiowe. Ona nienawidzi swojego życia!
-I dlatego idzie dobrowolnie do więzienia!?
-Jak widać...
-Ale ja nie chcę żeby to robila! Ja go zabiłem, nie ona!
-Zayn. Gdyby nie jej problemy nie doszłoby w ogóle to takiej sytuacji! Ty ją broniłeś!
-Ale to JA go zabiłem!
-Shh... Mam wścibskich sąsiadów.
-Mam w dupie twoich sąsiadów!
Upadłem ma podłogę z bezsilności. Nie wiedziałem co mam zrobić. Z jednej strony nie chce iść do więzienia, a z drugiej nie mogę pozwolić na to żeby Amanda odpowiadała za moje czyny.
Mimo to Jes ma rację. Jestem mega zmieszany tą sytuacją.
Co ja mam zrobić?

Brak komentarzy: