niedziela, 31 sierpnia 2014

ღ Rozdział 5 ღ

Rozdział zawiera sceny o charakterze erotycznym, które czytasz na własną odpowiedzialność.







-Otwórz - zapukał cicho.
-Nie.
-Jesy. O co chodzi? Zrobiłem coś nie tak?
Wstałam otworzyłam gwałtownie drzwi i go pocałowałam. Tak po prostu. Objęłam jego twarz, i złączyłam nasze usta. Doszliśmy do kanapy i zatrzymaliśmy się. Poczułam jak mnie unosi i kładzie na kanapie.
Wow! Nabrał wprawy i pewności siebie. Brawo Zayn, kolejny plus dla ciebie. Chwycił moją szyję i pogłębił pocałunek. Drugi plus. Szybko robi postępy. Przerwałam pocałunek i oparłam moje czoło o jego. Sapaliśmy ciężko,  nasze klatki unosiły się i opadały coraz wolniej. 
-Rozumiem, że to nie moja wina - powiedział i uśmiechnął się słodko.
-Po części twoja.
-Jednak po tym śmiem twierdzić, że to jednak nie moja.
-Niech ci będzie.
-Czemu właściwie nikt nie może wchodzić do twojego pokoju?
-Każdy przecież potrzebuje swojej prywatnej przestrzeni. Tylko dla siebie.
-I twoją jest pokój?
-Dokładnie.
-To jak masz chłopaka to ...
-U niego Zayn.
-Ohh.
-To, ze mieszkamy w jednym mieszkaniu nie wyklucza cię Zayn. - przejechałam palcem po jego szczęce.
-Nie oto mi ...
-Shh - przyłożyłam palec do jego ust. Miękkie...
-Zawsze o to chodzi, bez wyjątku.
-Nie prawda.
-Zayn, Zayn, Zayn. Głupiutki Zayn. Nie ma czegoś takiego jak prawdziwa miłość. Życie to nie film.
-W tym sęk.
-O co ci chodzi?
-Nie będę tego drążyć. Oglądamy ten film?
-Nie wiem jaki.
-A co powiesz na "Wciąż ją kocham"?
-Specjalnie to wybrałeś?
-Nie?
-Okej. Tylko się umyję.
-Ja po tobie. - uśmiechnął się głupio. Ja wiem co mu chodzi po głowie.
-Oh - udałam zmartwioną - myślałam, że wolisz wziąć ze mną - otworzył buzię chcąc coś powiedzieć, ale ja kontynuowałam - no nic to ja idę. Zrób popcorn.
Weszłam szybko do łazienki żeby nie mógł nic powiedzieć. Efektowne wyjście? Nie wiem, ale to było mocne. Szkoda tylko, że nie mam nic na przebranie. No nic. Nie wyjdę teraz. Zepsułabym tą super scenkę, którą przed chwilą odegrałam.
Wzięłam szybki prysznic. Wyszłam z kabiny i owinęłam się dokładnie białym, frotowym ręcznikiem. Pachnie płynem do płukania. Lawenda, mmm... mój ulubiony. Z włosów kapała mi woda, więc wytarłam je innym ręcznikiem. Wyszłam kompletnie naga, dzięki ręcznik za wsparcie. Zayn zawiesił na mnie wzrok i otworzył szeroko oczy.
-Co? - odwróciłam się w jego stronę.
-Nie nic. - powtarza się akcja z wczoraj. Nie lubię się powtarzać.
-Wyglądasz ostro - przynajmniej zapamiętał moje rady z wczoraj. Widzę jak przełyka gule w gardle, a potem oblizuje wargę i ją przygryza. Jak nie przestanie to mi ten ręcznik zaraz "przypadkowo" spadnie. Odwróciłam się i weszłam do pokoju. Gdybym go nie testowała, chętnie bym go sprawdziła w łóżku, ale nawet jak dla mnie to za wcześnie na seks. Nie jestem dziwką.
Ubrałam się szybko i wyszłam z pokoju. Ile ja tam siedziałam? Zayn był już umyty, zrobił popcorn i był, o kurwa... w samych bokserkach. Ja wiem, że luźna podkoszulka i majtki to nie dużo, ale ta jego klata, kaloryfer, tatuaże. Seksownie.
-No nieźle.
-Co?
-Nieźle jesteś zbudowany.
-Dzięki.
-Tak z ciekawości, tata wie o tatuażach?
-Chyba nie. Zawsze przy nim byłem w koszuli i w swetrze.
-Lol. Naprawdę z ciebie jest laluś.
-Tylko przy tacie.
-Uuu... Zayn dwie twarze.
-To nie jest dla mnie temat do rozmów.
-Kiedyś to musisz wydusić.
-Zobaczymy Panno "miłość tylko w filmach".
-Dobra. Zamknij się. Oglądamy to czy nie?
-Oczywiście.
No to miejmy to już za sobą.
Jeszcze nigdy nie widziałam tak nudnego filmu. O nie... nieszczęśliwa miłość. Jakie to okropne. Ziewam co chwile, chyba zaraz ...


Zayn's POV:


Usnęła. Zajebiście. Nie wiedziałem, że aż tak ją ten film znudzi. Opierała się o moją klatę. Jeszcze centymetr i leżałaby na moim kroczu. Teraz jak o tym pomyślałem to jeszcze bardziej... o, kurwa. Spokojnie Zayn. Przykryłem ją kocem i objąłem ramieniem. Mimo wczesnej godziny moje oczy również zaczęły się kleić. Ułożyłem się i usnąłem.
Obudziłem się dosyć wcześnie. W moich ramionach leżała wciąż śpiąca Jes. Wygląda tak spokojnie kiedy śpi. Przejechałem kciukiem po jej policzku kilka razy, aż w końcu się obudziła. Momentalnie odskoczyła i wstała. Moje podejrzenia o tym, że nie akceptuje czułości się potwierdziły. Wynika to pewnie z tego w jakiej jej rodzinie przyszło żyć.
-Dzień dobry - uśmiechnąłem się ospale.
-Ta, cześć - leciutki cień uśmiechu, ale jednak był widoczny przez ułamek sekundy na twarzy Jesy. Nie akceptuje go, ale podoba jej się to uczucie. Usiadłem na kanapie i przetarłem oczy.
-Usnęłam.
-Tak.
-I zamiast spać w pokoju spałeś ze mną?
-Też mi się usnęło.
-Telewizor jest wyłączony.
-Nie chciało mi się iść. Byłem zbyt zmęczony żeby wlec się do pokoju.
-Mhm.
-I tak wiem, że podobała ci się taka pobudka.
-Nawet jeśli nie rób tak znów.
-Przyzwyczaisz się.
-Wątpię. Idę zrobić śniadanie. Co chcesz?
-Naleśniki.
-I co jeszcze księżniczko?
-Syrop klonowy - uśmiechnąłem się słodko.
-Ugh, dobra. - poszła do kuchni i zaczęła robić śniadanie. Dziwnie przyjemna ta jej dobroć. Nie narzekam, jednak wolę ją pyskatą i niezależną. Włączyłem telewizor, ale i tak nie mogłem oderwać wzroku od niej. Wciąż była jedynie w majtkach i podkoszulce. Jak pomyślałem jak fajnie byłoby z niej to zerwać... Znów czułem jak mój członek twardnieje. Przykryłem go kocem, żeby nie było znać. Starałem się zrelaksować, ale prawie naga, seksowna dziewczyna krzątająca się w kuchni nie pozwalała mi na to. Obróciła i uśmiechnęła się cwaniacko. Chyba dostrzegła jak walczę ze sobą.
-Coś nie tak, Zayn? - jak moje imię seksownie brzmi w jej ustach.
-Nie. Wszystko okej.
-Właśnie widzę - prychnęła, a jej wzrok powędrował niżej. Ja pierdole. Oblizując wargi mi nie pomagasz! Podeszła, pociągnęła koc i siadła na mnie okrakiem.
-Coś cię trapi?
-N...nie.
-Nie jestem tego pewna - zaczęła się wiercić. O mój Boże.
-Przestań, proszę.
-Czemu? Nie lubisz tak?
-Nie, że nie lubię, ale.. ale...
-Ale co? - spytała niewinnie.
-Zaraz wybuchnę, kurwa!
-To dobrze - pocałowała mnie i przejechała paznokciami po mojej klacie zostawiając czerwone ślady. Jedną ręką chwyciła za gumkę od moich bokserek i pociągnęła. Puściła przez co uderzyły moje biodro powodując kolejne czerwone ślady. Syknąłem. Następnie powędrowała do moich dłoni i podniosła je kładąc sobie na pośladkach. Ja pierdole. Ścisnąłem je, a ona jęknęła cich do moich ust. Położyła w końcu swoje zwinne ręce na moich ramionach. Mój przyjaciel coraz bardziej twardniał. Wiem, że go czuła. Bałem się co sobie pomyśli, ale nie chciałem przerywać. Ponownie jej ręce powędrowały do linii bokserek. Włożyła palce pod gumkę i pociągnęła je lekko w dół. Jęknąłem cicho kiedy zjechała z moich kolan i klękła przede mną, wciąż trzymając palce pod moją bielizną. Patrzyłem zdezorientowany kiedy ściągnęła je ze mnie i rzuciła za siebie. Chwyciła mojego przyjaciela i uśmiechnęła się cwaniacko. Włożyła go sobie do ust i zaczęła energicznie poruszać głową. Wspinałem się ku rozkoszy z zawrotną prędkością. Zacząłem sapać i jęczeć coraz głośniej. Zaraz dojdę w jej ustach jak nie przestanie. Kontynuowała przez co wystrzeliłem prosto do jej gardła. Wyciągnęła penisa z buzi i kciukiem starła moje pozostałości po czym włożyła go do buzi.
-Lepiej?
-Głupie pytanie.
-Wiem, ale lubię zadawać takie pytanie.
Zadawać? Zaczynam się zastanawiać ile razy robiła loda, że doszła do takiej wprawy, bo była świetna. Wstałem i wziąłem swoje bokserki. Ubrałem je, bo nie lubię siedzieć kompletnie nagi.
-Idę do łazienki, a ty zrób naleśniki. Odwdzięczysz mi się kiedy indziej - uśmiechnęła się cwaniacko.
Odwdzięczę? To znaczy, że ja jej... O kurwa. Moje oczy podwoił, jak nie potroiły swoją wielkość.
Tak szczerze to nie mogę się doczekać, aż będzie krzyczeć moje imię z rozkoszy jaką jej podaruję.


Mam pytanie jak wam się podoba? To moja druga w życiu scenka +18 i jeszcze nie do końca wiem jak mi idzie...
Niektórzy mogą mieć spiny dupci, że to za wcześnie żeby było +18, ale to jest Jesy. Jedna z najbardziej wulgarnych osób jakie przyszło mi wymyślić i po prostu nie mogłam się powstrzymać. Z resztą to nie była jakaś wielka scena ona tylko zrobiła mu loda xD

KOMENTUJCIE! ;)

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

To zaszczyt mieć ten pierwszy komentarz :D a co do rozdziału, jest naprawdę boski! :) KOCHAM :* już nie mogę się doczekać kolejnych. To takie umilenie tego jutrzejszego dnia :/



Kocham / @QeenCyrus



PS kiedy kolejny? ^^

Duśśśka :** pisze...

Uwielbiam ich ;)
Scenka świetna , zachowują się ja by byli sfrustrowani seksualnie ... w sumie Zayn był :p
Do rzeczy , świetny rozdział .
Życze weny i do następnego :*

Anonimowy pisze...

Niesamowite! ;*